pl en de fr
02-03-2018

WOM 10 lat temu… (ważne wydarzenie ze szczyptą humoru)

Dzień równie był mroźny i pogodny jak dzisiejszy. Od rana duże poruszenie. Sala WOM na parterze błyszczy świeżością. Przed dziesiątą zaczynają się zjeżdżać oficjele: urzędnicy wojewody mazowieckiego i prezydent Warszawy. Panie mienią się barwami tęczy, u Panów dominują ciemne kolory. Liczna grupa dziennikarzy w strojach niezobowiązujących. Trzy kamery telewizyjne błądzą po sali, błyskają flesze przyczajonych fotografów. Burmistrz czeka na zewnątrz, by z należnym szacunkiem powitać niecodziennych gości. W końcu nadjeżdżają. Dwa samochody suną dostojnie wprost z placu Bankowego. Z uśmiechem wysiadają z nich prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. Przypadkowi przechodnie zatrzymują się. Słychać oklaski.

paszporty waski

Kto wie, jak wyglądały realia obsługi mieszkańców jeszcze dziesięć lat temu, potraktuje mające nastąpić za chwilę wydarzenie jako wyraźny krok do przodu w rozładowaniu wąskiego gardła, jakim było wystawianie paszportów.

Goście gromadzą się w Sali WOM na parterze. Znienacka odzywa się konferansjer wydarzenia (niezmiennie ten sam!) i wita gości w imieniu honorowej obywatelki Żoliborza. I tu wskazuje na stojącą tuż za nim replikę Aliny, mieszkanki Parku Żeromskiego. Podaje przy tym informację, ile kobiet zameldowanych na Żoliborzu nosi imię Alina, a ile Hanna (Alina była w przewadze). Goście niecodzienni nieznacznie, acz grzecznie uśmiechają się. Po czym zajmują miejsca przy niewielkim stoliku. Siadają i bez pośpiechu podpisują ważny dokument w dwóch egzemplarzach. Następnie wstają, unoszą go w górę i prawe ręce zwierają w energicznym uścisku. Urzędnicy biją brawo, przypadkowi interesanci pytają, co się stało, dziennikarze podsuwają mikrofony, błyski fleszy oślepiają świadków wydarzenia, pod stropem fruwa zabłąkany ptaszek. A gadacz gada do mikrofonu jak najęty. Nie ma szefa protokołu, żeby nad tym zapanować. Ale czy wszystko musi być na sztywno? Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej.

Dziesięć lat temu podpisane zostało porozumienie, na mocy którego punkty obsługi paszportowej pojawiły się sukcesywnie we wszystkich dzielnicach. Dzięki temu dla wyjeżdżających za granicę życie stało się łatwiejsze.. To był olbrzymi krok do przodu. Takimi krokami wprowadzane były kolejne zmiany i usprawnienia. Ziarnko do ziarnka… aż żoliborski WOM dwukrotnie uznany został za najsprawniejszy w Warszawie. I weszło to nam w krew.

Nigdy przed tym i nigdy potem wojewoda i prezydent nie przekroczyli wspólnie progu żoliborskiego ratusza. Prawdopodobnie było jedyne takie wydarzenie w dziejach żoliborskiego samorządu. Dla porządku należy przypomnieć, że w minionym dziesięcioleciu pracowało w UDŻ dwóch przyszłych wojewodów. Ale w tym czasie buławę marszałkowską mieli jeszcze głęboko ukrytą.

  • Przejdź do profilu Urzędu Dzielnicy Żoliborz w serwisie Facebook
  • Przejdź do profilu Urzędu Dzielnicy Żoliborz w serwisie twitter
  • Przejdź do profilu Urzędu Dzielnicy Żoliborz w serwisie youtube
Śladami Powstańczego Żoliborza