pl en de fr
piątek, 13 października 2017 00:00

Czy Park im. Stefana Żeromskiego nadal będzie nasz?

Opinia Żoliborza była jednoznaczna: park noszący imię Stefana Żeromskiego, wybitnego pisarza, wizjonera szklanych domów, powinien pozostać w naszych rękach. Stało się jednak inaczej. Zarządzenie Nr 1615/2017 Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy z dnia 3 października 2017 r. w sprawie powierzenia w zarządzanie i administrowanie Zarządowi Zieleni m.st. Warszawy nieruchomości położonych w Warszawie na terenie parku im. Stefana Żeromskiego zostało podpisane i nabrało tym samym mocy obowiązującej. Kropka i stało się. Chodzi o 4,5 h zielonej wyspy w sercu Żoliborza (par.1,pkt.1) oraz o znajdujące się na tym terenie dwie prochownie po 100 m2 każda (par.1, pkt. 2 i 3).

Nie podważamy kompetencji ani kwalifikacji pracowników Zarządu Zieleni do zajmowania się miejską zielenią. Niejednokrotnie dowiedli, że potrafią to robić i to wcale udanie. My jednak postrzegamy ten problem w innej perspektywie. Dla nas Park Żeromskiego ma wymiar społeczny, jest głęboko zakorzeniony w naszej tradycji historycznej i kulturowej, stanowi integralną część obszaru Żoliborza Historycznego. Stworzony został jako istotny komponent tego fragmentu współczesnej dzielnicy, która zbudowana została jako pomnik Niepodległego Państwa Polskiego. Tu się odbywa wiele wydarzeń lokalnych, tu się krzyżuje wiele inicjatyw, tu czas zostawia swoje trwałe ślady i wspomnienia.

I tak nieopodal Fortu Sokolnickiego posadowione zostały dwa głazy opatrzone inskrypcjami upamiętniającymi 15 i 75 rocznicę odzyskania niepodległości. Każda z dat ich odsłonięcia miała swój kontekst związany z Żoliborzem. To w tym miejscu co roku 11 listopada obchodzimy rocznicę odzyskania niepodległości. I tu zamierzaliśmy posadowić trzeci głaz na setną rocznicę odzyskania niepodległości. To tu Pani Halina Kurpińska wraz z uczniami posadziła drzewka katyńskie przywiezione stamtąd(!) po jednej z corocznych pielgrzymek. To tu upamiętniony został przez przyjaciół Jacek Kuroń. I tu niezapomniany ksiądz Roman Indrzejczyk, szanowany przez wszystkich żoliborzanin, kapelan Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, odprawił mszę polową w intencji opozycjonisty w dniu jego pogrzebu. Tu co roku obchodzimy urodziny Placu Wilsona. Korowodem poloneza oplatamy parkową przestrzeń.. Tu witamy wiosnę i żegnamy lato. Tu przychodzimy do galerii ”Przystanek” obejrzeć kolejną wystawę nawiązującą tematycznie do różnych wydarzeń z przeszłości. I tu w 2005 roku manifestacyjnie cieszyliśmy się z otwarcia parku po niemal dwuletniej modernizacji.

Czy poczynając od października 2017 roku podobne rzeczy będą możliwe? Czy o wszystko będziemy musieli pytać i prosić. Cay będzie na to zgoda bądź przyzwolenie? Ku przypomnieniu. Park Żeromskiego to jedno z najświetniejszych miejsc na Żoliborzu, trwale wpisane w krajobraz naszej dzielnicy. Powstał w 1932 roku z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Żoliborza, na terenie dziewiętnastowiecznych fortyfikacji rosyjskich. Przy pracach ziemnych zatrudniano kilkuset bezrobotnych w ramach robót publicznych. Autor pierwotnego projektu, S. Zadora Zdrojewski, zaproponował park w stylu modernistycznym nawiązując do kanonów estetycznych i funkcjonalnych architektury ówczesnego Żoliborza. Nie przypadkowa była data uroczystego oddania parku do użytku. Miała ona wymiar symboliczny. Jak informowała ówczesna prasa, miało to miejsce w stulecie rozpoczęcia przez Rosjan wyburzania pod budowę Cytadeli prześwietnych budowli corazziańskich. Gazeta Polska w wydaniu z 20 czerwca 1932 pisała: Wczoraj, tj. w setną rocznicę zburzenia Stanisławowskiego Żoliborza odbyło się poświęcenie parku im. Żeromskiego, który powstał na fortach dawnej Cytadeli.

Nad Parkiem króluje fontanna. Zdobi ją rzeźba: Alina - Dziewczyna z dzbanem autorstwa Henryka Kuny, wybitnego twórcy okresu międzywojnia. Stała się ona symbolem naszej dzielnicy pełniąc funkcję zwyczajem usankcjonowanego logo. Kiedy autor tego tekstu niósł replikę rzeźby, wykonaną w skali jeden do jednego, dwoje przypadkowo napotkanych żoliborzan zawołało niemal równocześnie – Nasza Alina! I tak zostało.

To jest nasz park i nie trzeba zbyt wielkiej wyobraźni, by to odczucie żoliborzan zrozumieć i zaakceptować. Ale tej wyobraźni zabrakło, zresztą nie po raz pierwszy. Zdarzyło się to już w momencie forsowania koncepcji wielkomiejskiej arterii tranzytowej w miejsce ul. Krasińskiego. A swoją drogą ciekawe, jakie stanowisko w tej sprawie zajęli radni, reprezentujący mieszkańców Żoliborza w Radzie Warszawy.

 

  • Przejdź do profilu Urzędu Dzielnicy Żoliborz w serwisie Facebook
  • Przejdź do profilu Urzędu Dzielnicy Żoliborz w serwisie twitter
  • Przejdź do profilu Urzędu Dzielnicy Żoliborz w serwisie youtube
Śladami Powstańczego Żoliborza