Aktualności sportowe

W środę 23.05.2018 r. w godzinach popołudniowych odbyła się finałowa runda XVI-tej edycji biegów przełajowych z cyklu Grand Prix Żoliborza. Trzeci etap zawodów zorganizowano na malowniczej trasie prowadzącej przez Bulwary Nadwiślańskie.

W dniu 23 maja 2018 roku w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 267 przy ul. Braci Załuskich odbyły się zawody „Chce być sprawny i zdrowy” dla dzieci z kl. „0” i „I”.

Majówka pod flagą biało-czerwoną już po raz szósty odbyła się 2 maja na Żoliborzu. Impreza miała charakter pikniku wielopokoleniowego. Jej celem było połączenie święta państwowego z wydarzeniem sportowym. Historyczne miejsce, jakim jest Cytadela Warszawska i Muzeum X Pawilonu, ich malownicze położenie było doskonałym tłem dla wystaw i prezentacji muzealnych oraz prywatnych kolekcji, a także pięknym miejscem dla przeprowadzenia VI Biegu Flagi. W naszej imprezie każdy na swój sposób mógł uczcić Dzień Flagi RP, wziąć udział w konkursach strzeleckich, we wspinaczkowych zabawach, przygotować w strefie multimedialnej magnez z orłem, przebiec 10 km lub przejść w kategorii Nordic Walking 5 km (łącznie 900 zawodników). Ponad 200 dzieci w wieku do 10 lat wzięło udział w biegu na 100 metrów. Liczba 220-ciu biegaczy została sklasyfikowana w ramach kategorii „służby mundurowe”. Puchary i nagrody dla najlepszych z nich ufundował Minister Obrony Narodowej oraz Burmistrz Dzielnicy Żoliborz.

Biegi z cyklu Grand Prix Żoliborza zapewniają mieszkańcom dzielnicy niezbędną dawkę ruchu w środowe popołudnia. Inauguracja tegorocznej edycji odbyła się w środę 11.04.2018 r. na terenie Parku Kępa Potocka. Uczestników przyciągnęła atrakcyjna i wymagająca trasa crossowa, która dobrze weryfikowała aktualną formę biegaczy.

Piękna pogoda sprawiła, że opustoszały do niedawna park zmienił swe oblicze niemal z dnia na dzień. Wróciło tu życie. Słońce i ciepło czynią cuda. Zbiorniki retencyjne (partycypacyjne) regularnie ostatnio opróżniane wessały rozlewiska pośnieżnej i podeszczowej wody. Nieśmiała jeszcze zieleń traw zaczęła przytłumiać szaro-bure, zważone zimą podłoże. Spokojne do tej pory ptaki harcują w godowym transie i moszczą posłania dla przyszłego potomstwa, korzystając przy tym z licznej kolonii domków (partycypacyjnych). Wysoka temperatura wywabiła z domów mieszkańców osiedla Sady Żoliborskie. Pierwsze ruszyły mamy (tatusiowie też) niczym na paradę wózków dziecięcych. Duże, małe i zupełnie malutkie, kolorowe, wielobarwne, o wymyślnych konstrukcjach i zupełnie proste, pojedyncze, parzyste i jeden potrójny. A w każdym uśmiechnięta buźka zadbanego bobasa. I wydaje się, że tych bobasów jest jakby więcej niż u schyłku minionego lata. Poważni za to seniorzy z namysłem wybierają ławki w nasłonecznionych miejscach. Zajęci dyskursem we własnym gronie równocześnie bacznie obserwują otoczenie. Osobną grupę stanowią właściciele psów. Ich czworonogi ułatwiają zawieranie spacerowych znajomości. Sympatia między stworzeniami przenosi się na ich opiekunów. I tak powstają wcale liczne skupiska połączone pasjonującym tematem psich opowieści. Tylko czasami gdzie niegdzie zderzy się ze sobą dwóch adwersarzy i wtedy psi jazgot pozwala zapomnieć, że nad głowami przelatują hałaśliwe samoloty. Alejkami suną spacerowicze w różnych konfiguracjach: we dwoje(!), rodzinnie, dziecinnie, rekreacyjnie, tranzytem (bo park wewnątrz osiedla), dla zdrowia i dla rozrywki. A między nimi jednośladowcy, głównie młodzi i najmłodsi. Wspaniałe hulajnogi, deski, wrotki, rowery – własne i veturillo, rowerki bez pedałów dla absolutnych maluchów i… na pewno o czymś zapomnieliśmy. I jeszcze osoby biegające. W różnym wieku. Przewaga Pań. Koegzystencja uczestników ruchu alejkowego niemal wzorowa.

A w sobotę niespodzianka! Zaroiło się przy Pawilonie Kulturalnym. Śmiech Pań współbrzmi z barytonami Panów. Zabawa na wesoło. Prawdziwy mecz. Nie tylko inauguracja sezonu, ale pierwszy pojedynek na zbudowanym późną jesienią ubiegłego roku bulodromie (partycypacyjnym). W powietrzu śmigają srebrzyste bule. Im dalej spadną w ubity piasek, tym głośniej reagują zawodnicy. Uciecha dla nich, dla widowni rozsiadłej w kawiarnianym ogródku, dla zatrzymujących się z zaciekawieniem spacerowiczów i dla dzieciarni dodatkowo polewającej się wodą zaczerpniętą z czynnego już nieopodal poidełka (a jakże partycypacyjnego).

No i doczekaliśmy się romantycznego zmroku. Zapełniły się miejsca zaciszne. Z lekka tylko rozjaśniane przez światło parkowych latarni (partycypacyjnych). Fluidy wiosny unoszą się w powietrzu. Chwilo trwaj.