22-11-2019

Pamiętamy o Ludwiku Bergerze

Co roku w rocznicę śmierci „Goliata” środowisko „Baszty” organizuje uroczystość przypominającą wydarzenia sprzed kilkudziesięciu lat. Tak było i tym razem.   Zebrani wysłuchali wystąpień: Eugeniusza Tyrajskiego, ze Środowiska Pułku AK „Baszta”, Marka Bergera, syna bohatera uroczystości oraz Agaty Marciniak-Różak, zastępcy burmistrza Dzielnicy Żoliborz. Ponadto obecni byli: Burmistrz Dzielnicy Mokotów Rafał Miastowski, Jolanta Zjawińska, wiceprzewodnicząca Rady Dzielnicy Żoliborz prof. Maciej Rogalski, rektor Uczelni Łazarskiego. Delegacje złożyły kwiaty pod tablicą Ludwika Bergera. Garnizon Warszawski wystawił asystę wojskową. Uroczystość zakończył sygnał Śpij kolego…

Ludwik Berger związany był z Żoliborzem miejscem zamieszkania i działalnością w latach trzydziestych minionego wieku, a później w okresie hitlerowskiej okupacji. Chociaż wojennym zrządzeniem losu jego formacja Armii Krajowej przeszła do legendy Mokotowa. Koledzy „Goliata”, kombatanci za środowiska „Baszty”, zabiegali o utrwaleni pamięci o nim tu właśnie – na Żoliborzu . Od 23 listopada 2011 skwer u zbiegu ulic Gen. Zajączka, Śmiałej i Mickiewicza nosi Jego imię. Chociaż już wcześniej zadbali, by upamiętnić miejsce, w którym poniósł śmierć.

Na elewacji domu przy ul. Śmiałej 5/7 znajduje się tablica z piaskowca, na której umieszczona została inskrypcja: „W tym miejscu 22-11- 1943 r. zginął w walce z okupantem hitlerowskim LUDWIK BERGER „Goliat”, harcmistrz, wychowawca młodzieży żoliborskiej, aktor, reżyser „Reduty”, jeden z założycieli pułku Armii Krajowej „Baszta”.

W tym krótkim bardzo lakonicznym zapisie zawarta została cała prawda o tej niezwykłej postaci. Sześć lat temu tak rozwinęliśmy treść tej inskrypcji:

  • Był Goliatem nie tylko za sprawą przybranego pseudonimu, ale siłą charakteru i mocą przekonań, którym oddał się bez reszty; niezwykłą charyzmą potwierdzaną przez przyjaciół i podkomendnych. Podkreślał to w swoim wspomnienie jego kolega i biograf Krzysztof Dunin-Wąsowicz.
  • Był harcmistrzem, wychowawcą młodzieży nie z przypadku, lecz z własnego wyboru, z głębokiego przekonania, że służy to budowie fundamentów młodej polskiej niepodległości. I dlatego właśnie opieka nad tym miejscem przekazana została żoliborskim harcerzom.
  • Był z „Reduty” , legendarnego teatru Juliusza Osterwy. Należał zatem do wąskiego grona wybrańców, dla których teatr był posłannictwem, magią i całym życiem. Swoje doświadczenia teatralne twórczo wykorzystywał w pracy z młodzieżą.
  • Był żoliborzaninem związanym z naszą dzielnicą w latach trzydziestych minionego wieku. Zostawił tu swój wyraźny ślad dzięki któremu należy do najchlubniejszej żoliborskiej tradycji.
  • Był w końcu współzałożycielem jednej z najbardziej znanych formacji Armii Krajowej - legendarnej „Baszty” korzeniami tkwiącej w naszej dzielnicy.

Tyle przymiotów i zasług zespolonych w jednym człowieku – to chyba tłumaczy, dlaczego po latach z takim przekonaniem przypominamy postać Ludwika Bergera.