11-06-2018

„Otworzyliśmy Żoliborz” po raz ósmy

Osiem lat, to już nieźle zakorzeniona tradycja. Początki były skromne i trochę nieśmiałe. Ale każdy rok dodawał wydarzeniu kolorytu, aż doszliśmy do formuły wedle której jednego dnia możemy pokazać to, czym zajmuje się bądź „żyje” społeczność lokalna przez cały rok, co ją bawi, interesuje, porusza, co zaspakaja potrzebę obcowania ze sztuką.

Dotyczy to zarówno instytucji, organizacji, firm o różnym profilu, jak i jednostek, rodzin, sąsiadów. Przy czym Urząd Dzielnicy, który daje szyld, stwarza ogólne ramy organizacyjne i zapewnia promocję, odwołuje się tutaj do pomysłowości uczestników i ich własnych zasobów. Kultura, rozrywka, sport, edukacja i coś dla podniebienia, nowoczesność i tradycja, koncerty, pokazy, zabawy, gry, animacje, dla dzieci i dla dorosłych.

Areną wydarzenia był cały Żoliborz, w tym jako miejsce położone w centrum dzielnicy – Park Żeromskiego. Ale również szkoły, biblioteki, kluby, kawiarnie i restauracje, całe osiedla. Od godz. 10.00 do zmroku kusiła różnorodnym repertuarem parkowa estrada, w parkowych alejkach swoje stoiska rozstawiły szkoły. Niektóre szkoły i przedszkola zapraszały do swoich siedzib. Dzień otwarty zorganizowała Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna przy ul. Felińskiego. O godz. 18.00 w Czytelni „Pod Sowami” rozpoczęła się „Noc Bibliotek”. W godz. 15.00 – 23.00 toczyła się gra miejska. Acha, był i polonez. Bez tego impreza byłaby nieważna.

No i wydarzenie najważniejsze. Przez kilka godzin czytaliśmy Przedwiośnie Stefana Żeromskiego. Wybór to nie przypadkowy. W roku stulecia odzyskania niepodległości chcieliśmy przypomnieć pisarza, który był patriotycznym integrystą. Swoją twórczością i swoją postawą wniósł trudny do podważenia wkład w proces budzenia świadomości narodowej. W Przedwiośniu właśnie zawarł romantyczną ideę „szklanych domów” i tchnął ją w serca pokolenia, które budowało Niepodległą, które budowało Żoliborz, jako pomnik Niepodległej. To w końcu Stefan Żeromski stał się patronem parku, w którym zaklęta została żoliborska dusza. Tak to odbieramy, co nie do końca rozumieją inni. Nie ma Żoliborza bez Parku Żeromskiego.