piątek, 13 stycznia 2017 00:00

Stanisław Mączyński (1931 – 2017) In memoriam

Stanisław Mączyński, mieszkaniec Sadów Żoliborskich, pojawił się w żoliborskim ratuszu przed piętnastu laty z bardzo konkretną propozycją. Przypadek zrządził, że on, człowiek zanurzony w historii ojczystego kraju, wielbiciel Tadeusza Kościuszki, mocno związany z działalnością Polskiej Fundacji Kościuszkowskiej, niemal z okien swojego mieszkania spoglądał na miejsce historycznie związane z osobą Naczelnika. To właśnie tutaj w rejonie Górek Włościańskich w sierpniu 1794 roku, podczas Insurekcji Kościuszkowskiej, na miasto nacierały formacje pruskie i rosyjskie. Szturm został odparty, a zwycięskie wojsko poprowadził osobiście Tadeusz Kościuszko. Wizyta Pana Stanisława była początkiem Jego dziesięcioletnie batalii o upamiętnienie podziwianego i wielbionego Naczelnika.. Upór, konsekwencja w działaniu, emocjonalne zaangażowanie, dar przekonywania i głęboka wiara w powodzenie – takim właśnie dał się nam poznać w tym działaniu Pan Stanisław. 12 maja 2012 pomnik został odsłonięty. Tego dnia pomysłodawca promieniał szczerą radością. Świętował sukces, przyjmował gratulacje. I taki pozostanie w naszej pamięci.

Ale Stanisław Mączyński nie był człowiekiem tylko jednego sukcesu, bohaterem jednego wydarzenia. Pięknie Jego sylwetkę przedstawili najbliżsi w tekście In memoriam. Poniżej obszerne fragmenty.

„Stanisław był osobą niezwykle szlachetną, człowiekiem wielkiego serca i osobą wielu talentów. Stanisław był zasłużonym inżynierem, kierownikiem biura projektowego maszyn i obrabiarek. W jego pracowni powstawały projekty maszyn które zdobywały nagrody na międzynarodowych targach przemysłowych. Był czynnym członkiem Stowarzyszenia Inżynierów Mechaników Polskich, organizacji w której miał grono serdecznych przyjaciół i gdzie lubił spotykać się na stymulujące dyskusje. Stanisław znal się na wszystkim. Rozumiał prace wszystkich urządzeń i umiał wszystko skutecznie, porządnie naprawić. Inżynieria nie była jego jedyną pasją. W młodości zajmował się lekkoatletyką i biegami na krótkie dystanse. Z tych czasów została mu sprężystość i siła godna tura. Stanisław był niezwykle oczytany i na bieżąco śledził i komentował wydarzenia w kraju i na świecie analizując wszystko przez pryzmat historii której był świadkiem w swoim długim życiu i przez pryzmat literatury historycznej której był miłośnikiem. Z jego inicjatywy i za jego staraniem powstał na Sadach Żoliborskich pomnik dla Tadeusza Kościuszki upamiętniający Szaniec Kościuszkowski w miejscu bitwy w obronie Warszawy. Stanisław był gorącym patriotą, kochał Polskę i umiał pięknie opowiadać o historii Polski. Miał wielu zagorzałych słuchaczy, szczególnie młodzież była zachwycona jego niezwykłą wiedzą historyczną. Stanisław był również zapalonym ogrodnikiem. Na rodzinnej posiadłości w Nowej Wsi uprawiał ogród rodzący wspaniale plony a na wiosnę i w lato rozkwitający tęczą kwiatowych kobierców. Było to jego ulubione miejsce.

Stanisław był uosobieniem przedwojennego gentlemana, posiadał czar męskiej elegancji i pogodny dowcip. Był serdeczny, otwarty w kontaktach z ludźmi i był osobą niezwykle prawą. Był kochającym i zapobiegliwym mężem dla swojej żony Marii w ciągu 54 lat małżeństwa i był wzorem opiekuńczego ojca. Cechowała go nieprześcigniona hojność dla rodziny i przyjaciół.”