Wydarzenia kultualne

26 marca 1943 roku o godz. 17:30 harcerze z Grup Szturmowych Szarych Szeregów u zbiegu ulic Bielańskiej, Długiej i Nalewek zaatakowała konwój więzienny, którym przewożony był ich kolega Jan Bytnar „Rudy”. Uczestniczyło w niej dwóch żoliborzan: Maciej Aleksy Dawidowski „Alek” i Jan Rodowicz „Anoda”. Alek zmarł kilka dni później - 30 marca - w wyniku ran postrzałowych odniesionych podczas tej akcji. Wydarzenie to przeszło do historii i do legendy zarazem jako Akcja pod Arsenałem. A jej bohaterowie uwiecznieni zostali w książce Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”.

Na elewacji domu przy ul. Mickiewicza 18 w 2015 r. posadowiona została tablica upamiętniająca Aleksego Dawidowskiego „Alka”. Tablica upamiętnia również jego siostrę, Marię Strzembosz z d. Dawidowską „Marylę” i szwagra Tomasza Strzembosza, harcmistrza RP, profesora historii. Pod tą tablicą odbyła się rocznicowa uroczystość. Wśród uczestników był Maciej Strzembosz, siostrzeniec Alka. Żoliborz reprezentowali: Paweł Michalec, burmistrz Żoliborza i Maria Popielawska, zastępczyni burmistrza. Poczet sztandarowy wystawiła Szkoła Podstawowa nr 392 im. Macieja Aleksego Dawidowskiego „Alka”. Przybyła również liczna grupa uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 393 im. Jana Bytnara „Rudego” z dyrektor szkoły Renatą Kozłowską.

Do młodzieży przemówił burmistrz Paweł Michalec. Uczniowski zespół Bezimienni bardzo dynamicznie, jakby na przekór silnym podmuchom wiatru, wykonał poruszającą pieśń Warszawskie Dzieci (muzyka Andrzej Panufnik, słowa Stanisław Ryszard Dobrowolski).

Maciej Aleksy Dawidowski urodził się 3 listopada 1920 roku w Drohobyczu. Był synem inżyniera technologa, Aleksego i inżyniera chemika, Janiny z Sagatowskich. W latach 1932 – 1939 należał do 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Bolesława Chrobrego. W 1939 ukończył Gimnazjum im. Stefana Batorego. W konspiracji znalazł się już w październiku 1939 r. Od marca 1941 r. służył w Szarych Szeregach. Jego najsłynniejszą akcją z czasów służby w organizacji „Wawer” było zdjęcie niemieckiej tablicy z cokołu pomnika Mikołaja Kopernika 11 lutego 1942 r. Tablica przez jakiś czas była przechowywana w piwnicy tego domu. Za ten czyn otrzymał pseudonim „Kopernicki”. „Przykrywką” dla jego działalności konspiracyjnej było prowadzenie „rikszy”, czyli rowerowej taksówki. Po aresztowaniu „Rudego” dowodził hufcem „Południe” Grup Szturmowych Szarych Szeregów. Ciężko ranny podczas Akcja pod Arsenałem zmarł 30 marca 1943 r. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Był pierwszym harcerzem, który otrzymał to wysokie odznaczenie wojskowe.
Pochowany został na cmentarzu wojskowym, w miejscu, w którym po wojnie powstała kwatera białych, brzozowych krzyży, czyli kwatera „Zośki”.

Mieszkanie Dawidowskich/Strzemboszów było niemym świadkiem wielu harcerskich historycznych wydarzeń. Zbiórki Szarych Szeregów, tu zrodził się pomysł zawiązania Kręgów Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego, tu odbywały się pierwsze spotkania Naczelnictwa i Rady Naczelnej ZHR. To jedno z ważniejszych miejsc w tradycji niepodległościowej Żoliborza.

Łańcuch takich miejsc jest bardzo istotnym składnikiem tożsamości kulturowej naszej dzielnicy.

Uchwałami podjętymi w 2007 roku przez parlamenty Polski i Węgier, 23 marca ustanowiony został, Dniem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Tradycyjnie już wpisujemy się w obchody tego dnia organizując Dzień Węgierski na Żoliborzu. Mamy ambicję, by na miarę naszych możliwości podtrzymywać ducha przyjaźni i wspólnoty interesów, które od wieków łączą nasze narody. Łączy nas przeszłość, historia sięgająca blisko tysiąca lat.Mieliśmy wspólnych królów. Szczególną kartę zapisali Polacy w okresie Wiosny Ludów.My pamiętamy o latach 1939-45, o 100 tys. Polskich uchodźców, którzy znaleźli schronienie na ziemi węgierskiej. Pamiętamy również, jak połączyły nas dramatyczne wydarzenia 1956 roku.

Tegoroczny Dzień Węgierski rozpoczął się od złożenia kwiatów przez Pawła Michalca, burmistrza Żoliborza, pod tablicą Ferenca Liszta w Parku im. Stefana Żeromskiego w obecności młodzieży z Zespołu Szkół Samochodowych i Licealnych nr 3 im. I. J. Paderewskiego. Dalsza jego część miała miejsce w „Samochodówce”, która tradycyjnie już kultywuje ducha przyjaźni między miedzy naszymi narodami. Uczniowie zaprezentowali program artystyczny zatytułowany Wspólna przeszłość, wspólna przyszłość. Na zakończenie można było degustować przysmaki kuchni węgierskiej.

 

W dziewięćdziesiąta trzecią rocznicę urodzin Andrzeja Wajdy na wieczornym spotkaniu w Kalinowym Sercu wspominał Mistrza Daniel Olbrychski.

Biblioteka im. Heleny Rudnickiej to bardzo ważne miejsce na mapie Żoliborza. To tu od 30 lat spotykają się mieszkańcy dzielnicy. Kilka lat temu krążyły plotki o sprzedaży zabytkowej willi, natomiast w lutym br. pojawiła się informacja na temat likwidacji tej placówki.

Inauguracja w galerii „Przystanek” składającej się z 20 plansz wystawy Paderewski miała uroczystą oprawę niepodobną do żadnej z wcześniejszych ekspozycji. Ale też żadna z nich nie była świadectwem sytuacji, w której geniusz muzyczny, artysta wirtuoz, człowiek obdarzony niezwykłą charyzmą, który miał niemal cały świat u stóp, potrafił przekuć sukces artystyczny w sukces polityczny niebywałej rangi. Ignacy Jan Paderewski, bo to nim mowa, przemówił do wyobraźni przywódcy światowego mocarstwa, prezydenta stanów Zjednoczonych, Tomasa Woodrowa Wilsona.

To człowiek, który musi mi pomóc – i zrobię wszystko, by się z nim spotkać - pisał do przyjaciela.

Bardzo znamienny w życiorysie Paderewskiego jest fakt, że podczas swojego amerykańskiego tournee cały czas niestrudzenie prowadził działalność na rzecz niepodległości Rzeczypospolitej. Zorganizował łącznie ponad 300 spotkań, które łączył również z koncertami, w czasie których agitował swoich słuchaczy do udzielania pomocy walczącym Polakom. W końcu dotarł do prezydenta USA i przekonał go do poparcia sprawy polskiej. Co znalazło finał w postaci 13 punktu w orędziu prezydenta Wilsona skierowanym do Kongresu Stanów Zjednoczonych.

Należy stworzyć niezawisłe państwo polskie, które powinno obejmować terytoria zamieszkane przez ludność bezsprzecznie polską, któremu należy zapewnić swobodny i bezpieczny dostęp do morza i którego niezawisłość polityczną i gospodarczą oraz integralność terytorialną należy zagwarantować paktem międzynarodowym.

Pierwsza plansza poprzedzająca wystawę ma szczególny charakter. Zawiera ona cytat z depeszy Prezydenta USA do naszego rodaka:

Mój Drogi Przyjacielu… Możesz być pewny, że wszystko co będę mógł zrobić w interesie Polski, uczynię całego serca…

Na wzmiankę o tym tekście natrafili członkowie Stowarzyszenia Zachować Pamięć. Dzięki łańcuchowi ludzi dobrej woli dotarli do źródła i postanowili z treścią dokumentu zapoznać polską opinię publiczną. Działając w ramach założonego na Żoliborzu Społecznego Komitetu Budowy Pomnika T.W. Wilsona zrealizowali ten cel w postaci planszy, której trudno w tej chwili nie zauważyć. Ma pozycję dominującą w Galerii „Przystanek” . Ciekawie o drodze od dotarcia do cytatu do zaistalowania go na planszy opowiedział Ryszard Mazurkiewicz, członek Stowarzyszenia i Komitetu. W uroczystości udział wzięli m.in.: wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Żoliborz, Jolanta Zjawińska i Robert Rogala, członkowie wymienionego wyżej Komitetu i Stowarzyszenie oraz uczniowie Liceum im. I.J. Paderewskiego. 

Zapraszamy do odwiedzenia wystawy.